Bezstratne kadrowanie zdjęć
23 cze 2008
Stale malejące ceny aparatów cyfrowych powodują, że wyparły one niemal całkowicie aparaty utrwalające obrazy na filmie fotograficznym. Jednak nie wszyscy użytkownicy popularnych cyfrówek wiedzą, że ich zdjęcia mają inny format niż zdjęcia tradycyjne. Dopóki oglądamy takie zdjęcia na monitorze, problem praktycznie nie istnieje. Pojawia się on wtedy, gdy chcemy je wywołać na papierze o tradycyjnym formacie 10×15 cm.
Na wstępnie należy zaznaczyć, że nie jest to problem dotyczący wszystkich aparatów cyfrowych, lecz głównie tych z niższej kategorii cenowej, czyli aparatów kompaktowych. Cyfrowe lustrzanki robią zdjęcia w formatach "analogowych" (stosunek boków 2:3, czyli np. 10×15 cm) i drukując w laboratorium fotograficznym zrobione nimi fotki nie będzie żadnych problemów.
Formaty
Aparaty kompaktowe zapisują zdjęcia w formacie standardowych monitorów komputerowych (stosunek boków 3:4, czyli przykładowo około 10×13 cm ). Jest to kształt bardziej zbliżony do kwadratu. Problem pojawia się wtedy, kiedy chcemy wydrukować zdjęcie o takim stosunku boków na papierze o stosunku boków 2:3, czyli na przykład jako zdjęcie o wymiarach 10×15 cm. Różnica wygląda tak:

Oznacza to tyle, że podczas obróbki w laboratorium fotograficznym część naszego zdjęcia zostanie odcięta. Istnieje wprawdzie jeszcze inna możliwość, a mianowicie zmniejszenie zdjęcia tak, aby góra i dół mieściły się w obrębie żółtej ramki, ale wtedy otrzymamy zdjęcie z białymi paskami po obu bokach, bo zmniejszone zdjęcie nie wypełni w całości formatu papieru.
Obecnie laboratoria fotograficzne oferują obok formatów tradycyjnych również specjalne formaty umożliwiające wydruk zdjęć ze stosunkiem boków 3:4, np. 9,5×12,7 czy 10,2×13,6 cm. Jeśli wybierzemy właśnie taki ("cyfrowy") format dla naszych odbitek, to zdjęcie zostanie wydrukowane poprawnie.
Ale co zrobić, jeśli chcemy uzyskać koniecznie zdjęcie w formacie 10×15 cm, bo tylko takie pasuje do albumu? Możemy nie robić nic, wtedy laboratorium samo przytnie nam zdjęcia (wg swojego uznania!). Prawdopodobnie zostanie usunięty fragment góry i dołu obrazu i jeśli są tam jakieś ważne dla nas szczegóły, to zostaną one utracone. Pewien niedoświadczony właściciel aparatu cyfrowego stracił w ten sposób efekty wielogodzinnej pracy. Przed wywołaniem zdjęć dodał on do każdego w dolnej części datę wykonania fotografii, która potem w laboratorium została bezlitośnie odcięta. Nieświadom swego błędu pan ten podejrzewał nawet program Photoshop Elements, że nie potrafi skutecznie dodać napisu do zdjęcia.
Żeby uniknąć takich niespodzianek najlepszym rozwiązaniem jest zatem albo wybór odpowiedniego formatu dla zdjęć cyfrowych, albo własnoręczne przycięcie zdjęć do takiego formatu, w jakim będą one wydrukowane. To pozwoli nam ustalić, co odciąć, a co pozostawić na zdjęciu.
Rozdzielczość
Drukując zdjęcia w laboratorium musimy zapewnić, że mają one odpowiednią rozdzielczość. Standardowo w druku fotografii stosowana jest rozdzielczość 300 dpi (dots per inch, czyli punktów na cal), a niektóre fotolaby drukują zdjęcia nawet w rozdzielczości 250 dpi. Im wyższa rozdzielczość, tym lepsza jakość wydruku, ale w przypadku tych dwóch wartości różnica jest praktycznie niewidoczna. Jeśli rozdzielczość będzie jeszcze niższa, to zobaczymy to na zdjęciu w postaci kwadratowych pikseli, a więc lepiej nie schodzić poniżej 250 dpi. Standardowo zdjęcie zrobione aparatem 3-megapikselowym będziemy mogli wydrukować w rozmiarze 9×13 cm z rozdzielczością około 400 dpi (przynajmniej teoretycznie), a w rozmiarze 10×15 cm z rozdzielczością 340 dpi.
Dla wnikliwych: rozmiar moich zdjęć z małego (kompaktowego) Nikona w pikselach to 2048×1536; jeśli pomnożymy przez siebie te wartości, to otrzymamy ilość pikseli, w tym przypadku będzie to nieco więcej niż 3 miliony, czyli 3 megapiksele. Taka liczba pikseli w aparacie wystarczy, żeby otrzymywać zdjęcia w formacie 10×15 cm w bardzo dobrej rozdzielczości.
Narzędzia do kadrowania
Do kadrowania zdjęć można użyć wielu programów. Laboratoria fotograficzne udostępniają programy do wysyłki zdjęć przez internet i nawet te programy często pozwalają na ustalenie, jak mają być wykadrowane nasze fotki. Można też użyć każdego programu do obróbki zdjęć, takiego jak Photoshop, Photoshop Elements czy Paint Shop Pro Photo X2, jednak może to mieć czasem pewne wady. Jeśli w Photoshopie w pasku opcji narzędzia Kadrowanie wpiszemy konkretne wymiary, które chcemy uzyskać po kadrowaniu (np. 10×15 cm i rozdzielczość 300 dpi) i ustawimy jednocześnie zbyt mały kadr, to program wprawdzie odpowiednio przytnie i przeskaluje zdjęcie, ale żeby uzyskać zadaną rozdzielczość, sztucznie doda do obrazu brakujące piksele. Oznacza to, że uzupełnione fragmenty obrazu nie będą już pochodziły z naszego aparatu, lecz zostaną wyliczone (interpolowane) przez program. Prowadzi to do pogorszenia jakości zdjęcia.
Dobrym rozwiązaniem jest zatem użycie programu, który potrafi bezstratnie kadrować obrazy. Takim programem jest na przykład darmowy JPEGcrops, którym (jak nazwa wskazuje) możemy obrabiać obrazy zapisane w formacie JPG. Jego dodatkowymi zaletami są: łatwa obsługa w naszym ulubionym języku, możliwość kadrowania wielu zdjęć na raz, predefiniowane wielkości zdjęć oraz to, że oryginały obrabianych plików pozostają nienaruszone, a wykadrowane zdjęcia możemy zapisać w dowolnym wybranym folderze.
Program możemy pobrać w formie pliku EXE lub ZIP ze strony internetowej jego twórcy http://ekot.dk/programmer/JPEGCrops/download.html . Jeśli pobierzemy plik ZIP, to program będzie gotowy do użycia po rozpakowaniu archiwum bez instalacji.
JPEGcrops w akcji
Po uruchomieni programu klikamy na Dodaj obrazy i zaznaczamy fotki, które chcemy obrobić. Program wczytuje je i w zależności od wielkości okna programu są one prezentowane w jednej bądź kilku kolumnach. Podgląd zdjęć możemy sobie powiększyć w menu Widok ustawiając np. Średni. Jeśli interfejs programu jest w innym języku niż polski, to możemy to zmienić w ustawieniach (menu File > Preferences lub Ctrl+P).
Z listy rozwijanej wybieramy format docelowy dla zdjęcia, a następnie możemy myszką dopasować kadr, który chcemy uzyskać. Inaczej niż w Photoshopie nie możemy tu podać rozdzielczości, jaką chcemy uzyskać po kadrowaniu, bo program ten kadruje bezstratnie, czyli pracuje tylko na dostępnych pikselach i nie ma możliwości sztucznego zwiększania rozdzielczości przez interpolację. Tu zmniejszając kadr, zmniejsza się jednocześnie rozdzielczość zdjęcia docelowego (bo kadr obejmuje coraz mniejszą liczbę pikseli).
Docelową rozdzielczość możemy na bieżąco obserwować po prawej stronie zielonego kółka. Jeśli spadnie ona poniżej 300 dpi, to kółko zmienia się ostrzegawczo na żółte. Jak widać na obrazku, zdjęcie z lewej strony wykadrowałem tak, że będzie ono miało po przycięciu rozdzielczość 250 dpi. Z lewej strony żółtego kółka widzimy docelowe rozmiary zdjęcia w pikselach.
Dodatkowo możemy klawiszami F9 i F10 włączyć odpowiednio siatkę Złoty podział i Trójpodział, którymi można sugerować się podczas doboru kadru. Po ustaleniu kadru możemy przyciąć każde ze zdjęć z osobna lub przyciąć wszystkie na raz. Wykadrowane zdjęcia zostaną zapisane w folderze ustawionym w dolnej części okna programu JPEGcrops.
Praca w tym programie przebiega szybko i na dodatek otrzymujemy zdjęcia wykadrowane bezstratnie. Moim zdaniem jest to program godny uwagi i warto go wypróbować.

